Strata najbliższej osoby zawsze jest dla nas okropna. Wydaje nam się, że Bóg zabrał go niesprawiedliwie. Mamy o to pretensje. Pytamy "Dlaczego?". Czasami nie dostajemy żadnego znaku, czemu. Jednak niekiedy dostajemy upragnioną odpowiedź. Występuje ona w różnych postaciach. Skromnych, lub bardziej rozwiniętych.
Nikt z nas tak naprawdę nie spodziewa się tego, co się stanie i czy w ogóle się stanie. Bliska nam osoba może odejść wtedy, gdy jesteśmy przy niej. Nagle. Ale może stać się też tak, iż stanie się to w najmniej odpowiednim momencie. W takim., w którym żałujemy, że wcześniej nie pożegnaliśmy się tą osobą jak należy.
Nie jesteśmy zbytnio zaskoczeni, gdy umrze osoba starsza, schorowana. Spodziewaliśmy się tego.
Lecz, kiedy to samo spotka młodą osobę, która miała przed sobą całe życie, i która znaczyła dla nas naprawdę wiele, mamy uczucie, że straciliśmy kogoś, kogo nikt inny nigdy nam nie zastąpi, chcemy zaszyć się w ciemnym kącie i rozpaczać nad sytuacją.
Nie zawsze wiemy jak się pozbierać. Dla jednych najlepszym pocieszycielem jest samotność i czas, a dla innych spotkania z nowymi ludźmi, rozrywka i brak zbędnych myśli. Mówi się, że czas leczy rany. Zależy jakiego rodzaju.
Po rozstaniu z chłopakiem/dziewczyną mamy złamane serce do około miesiąca. Potem zaczynamy normalnie funkcjonować.
Ale gdy uświadomimy sobie, iż nigdy więcej nie zobaczymy ukochanej osoby...coś pęka i minie znacznie więcej czasu zanim wszystko wróci do normy.
Wracając do wcześniejszych znaków od Boga. Co jeśli nadejdą one właśnie w tym momencie, kiedy akurat wszystko zacznie znów wracać do normy? Gdy silne wspomnienia powrócą?
Kto powiedział, że nie dojdziemy po tym do siebie? Może to uczyni nas silniejszymi i sprawniejszymi do rzeczy, na które wcześniej nie mieliśmy ochoty przez rozpaczanie? Mamy wiarę, że TAM czuje się lepiej.
Got a secret
Can you keep it?
Swear this one you'll save
Better lock it in your pocket
Taking this one to the grave
If I show you then I know you
Won't tell what I said
Cause two can keep a secret
If one of them is dead.
________________________________________________________
Witam!
Po pierwsze: Wielkie dzięki za to, że tutaj jesteś!
Po drugie: Prolog może wydawać się strasznie poplątany i niezrozumiały, ale spokojnie.
Wszystko nabierze sensu w kolejnych rozdziałach.
Po trzecie: Fragment piosenki na końcu będzie motywem przewodnim opowiadania.
Możecie ją kojarzyć z Pretty Little Liars :)
I na koniec chciałabym podkreślić, iż Louis nie będzie tutaj żadnym
Bad Boyem, Wyścigowcem, Dilerem itd.
Myślę, że domyślacie się kim będzie ;)
ILY xx.
Świetny prolog! Piszesz fenomenalnie. Z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział Dominika :*
OdpowiedzUsuń